3 grzechy e-commerce

Mogłoby się wydawać, że sprzedaż w internecie to nic prostszego – założyć sklep i czekać aż klient się pojawi. Nic bardziej mylnego. Nawet rozpoznawalnym markom ciężko jest zaistnieć w internecie, nie wspominając nawet o małych firmach. Z tego właśnie powodu warto wspomnieć o kilku rzeczach, o których często się zapomina.
Certyfikat SSL

W brew pozorom jest to bardzo istotna rzecz. Trzeba pamiętać, że klient do sklepu przychodzi wydać pieniądze i chce zrobić to w bezpieczny sposób. W ten sposób szyfrowanie strony daje dodatkowy poziom bezpieczeństwa, który może zaważyć na konwersji odwiedzającego w kupującego.

 

Skomplikowana ścieżka zakupowa

Jak już mamy upatrzony produkt chcemy kupić go szybko. Utrudnianie takiego działania przez zbyt długą drogę do opłaty, blokowanie zakupu bez rejestracji czy ograniczona ilość płatności może zniechęcić wiele osób. Istotne jest, aby ułatwić potencjalnemu klientowi szybkie i bezproblemowe spotkanie z wymarzonym produktem.

 

Negatywne UX

Enigmatycznie brzmiące User Experience. Znaczy to nie mniej, nie więcej tylko doświadczenie użytkownika korzystającego z serwisu. Jest to dość szerokie pojęcie – zawiera w sobie łatwość odnalezienia towarów, kontrolowanie magazynu (spójny realny z informacją na stronie), niska jakość obsługi, skomplikowany regulamin etc.

 

Grzechów oczywiście jest więcej, a powyżej jednak pokrótce opisane zostały te, którym warto przyjrzeć się w pierwszej kolejności. Wiadomą rzeczą jest, że w handlu klient zawsze będzie najważniejszy.